<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>~~ Powoli po szczeblach marzeń~~</title>
    <link>http://lalutek.blox.pl/html</link>
    <description>Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie.&#xD;
&#xD;
Paulo Coelho   ~~Alchemik~~</description>
    <lastBuildDate>Sat, 20 Mar 2010 17:38:11 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Dystans do wspomnień</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Dystans-do-wspomnien.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Pierwszy raz przeczytałam swoje zapiski z poprzedniego bloga, własciwie tylko te dotyczace Lalutka i historii jego choroby.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Do tej pory nie chciałam, nie mogłam ich czytać. Serce zaciskało się duszone powrozem bolesnych wspomnień. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Dziś nie. Spokój, opanowanie, czasem nawet uśmiech.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Bardzo trudną drogę przeszliśmy. Jak nam się udało ją przeżyć, przetrzymać te wszystkie trudy i znoje? Sama nie wiem do końca. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jedno jest pewne. To przeżycia i bolesne doświadczenia scaliły naszą rodzinę, choć  ją przy tym pokaleczyły bardzo mocno. Siłę odnaleźliśmy gdzieś w sobie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Pewnie każdy ją ma, choć nie zawsze sobie to uświadamia i nie szuka tam, gdzie trzeba. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Nam udało się podnieść z dna rozpaczy, zwątpienia, żalu do siebie, Boga i całego świata. Stanąć mocno na nogach i czerpać radość z życia i każdej chwili, patrzeć na siebie z czułością. Dobrze nam, po prostu dobrze, chociaż nie życzę nikomu grania według takiego scenariusza życia.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; A z drugiej strony, to nawet nie wiedziałam, że moje notki się tak dobrze czyta. Potrzebny mi był do nich dystans.  ;)&lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Potargane myśli moje</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Dystans-do-wspomnien.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Dystans-do-wspomnien.html</guid>
      <pubDate>Sat, 20 Mar 2010 17:38:11 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Palec Boży i babcia konspiratorka</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Palec-Bozy-i-babcia-konspiratorka.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jezu, zaszaleliśmy a Ty nas nie powstrzymałeś!!! Będziemy pić to piwo. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Całe szczęście, że palec Boży nad babcią czuwał, bo mało brakował a fałszywy wnuczek naciągnąłby ją na pożyczkę. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Zadzwonił i przedstawił się jako wnuczek a babcia imniennie natychmiast po głosie rozpoznała Starszego. Hmmmm, gość się nawet nie wysilał a już znał imię wnuka. Babcie są wyrywne i naiwne. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Całe szczęście, że babcię w połowie rozmowy, która nieuchronnie zmierzała do opustoszenia jej konta, jakaś poderzliwość chwyciła, bo niby jak miałby mój syn rozwalić samochód, skoro on nie ma prawa jazdy... i zadzwoniła do Mężusia. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; I całe szczęście. Policja już u niej była. Wnuczek ma przysłac kolegę, bo sam ma straszną anginę ropną i własnie o tę anginę babcia spytała Mężusia. Bo gdyby okazało się,  że ją Starszy  ma, to o rozbitym samochodzie nie puściłaby pary z gęby. Taka konspiratorka. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Fakt, zadziwiło ją, dlaczego Starszy nam o tym nie mówi,ale...nie na tyle, by fałszywemu wnuczkowi nie wyspowiadać się, ile ma gotówki w domu.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Ot, życie.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Potargane myśli moje</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Palec-Bozy-i-babcia-konspiratorka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Palec-Bozy-i-babcia-konspiratorka.html</guid>
      <pubDate>Fri, 19 Mar 2010 12:43:27 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kosmita w świecie</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kosmita-w-swiecie.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; We wtorki Lalutek popołudnie spędza u babci. Taki mamy rozkład dnia, że nijak się inaczej nie dało. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Codziennie siedzą u niej jeszcze dwa inne wnuki, jeden starszy od Lalutka o rok, drugi to już gimnazjalista. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Tak więc Mały spędza ten czas poniekąd z nimi a ja się z tego strasznie cieszę. Widzę, jak oni go ciepło z tą jego innością przyjęli, jak się nim zajmują, zabawiają, próbują uczyć powtarzać. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; A Mały jest szczęśliwy. Babcia twierdzi, że gdy wszyscy wychodzą, to w domu zostaje jej pobojowisko pownukowe, ale Lalutkiem poza korytem (oj ten to kocha jeść!)  zajmować się zupełnie nie musi, bo chłopaki aranżują każdą minutę spędzona razem. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Młodszy nawet powiedział babci: Wiesz, ten Lalutek jest taaaaki fajny, szkoda tylko, że nie mówi.". No szkoda, fakt. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wczoraj, gdy odwiozłam Małego do babci, ten szybciutko wyskoczył z ubrań (zima, zima, zima, pada, pada snieg) i już leżał ze starszym kuzynem na jednym łóżku pod kocem i tam sobie coś trukali do ucha. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; To tylko potwierdza, jak bardzo takim kosmitom, jak mój potrzebny jest kontakt z realną rzeczywistością a nie skazanie na separacje z innymi kosmitami. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Ciepło mi na duszy.  Wierzę, że świat dojrzeje do integracji. &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Brzemię autyzmu</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kosmita-w-swiecie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kosmita-w-swiecie.html</guid>
      <pubDate>Wed, 17 Mar 2010 11:16:20 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Zagadka</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Zagadka.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Poranek jak każdy. A czuję się inaczej. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Lekko. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Ciekawe, dlaczego? &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Hmmm. &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Potargane myśli moje</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Zagadka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Zagadka.html</guid>
      <pubDate>Tue, 16 Mar 2010 09:35:40 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Punkt widzenia</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Punkt-widzenia.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Zapadłam w zadumę patrząc dzis rano przez kuchenne okno.  Biel napadanego nocą śniegu przykryła brud, szarzyznę ostatnich dni. Drzewa przystrojone jak panny młode prezentowały się dumnie. Płatki śniegu wirowały niezmordowanie w powietrzu. Ludzie okutani w ciepłe szale i czapki spieszyli jak codzień do pracy. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Aż dziw, że do Świąt Wielkanocnych tylko dwa tygodnie, gdy za oknem sceneria iście bożonarodzeniowa. Brakuje tylko kolędników i mrugających wesołym światłem lampionów. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; A gdzie bazie? Hmmm. Świat stanął chyba na głowie i sobie z wiosny kpi. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Mimo wszystko ujął mnie ten obrazek. Tak jakoś. Zahipnotyzował na kilka chwil, które przerwało mruknięcie niezadowolonego Mężusia: "O matko, znowu napadalo!!! Tyle skrobania, ośnieżania...." &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Potargane myśli moje</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Punkt-widzenia.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Punkt-widzenia.html</guid>
      <pubDate>Mon, 15 Mar 2010 11:44:47 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Inna</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Inna.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Obcięłam włosy. Dziwne uczucie, zawsze miałam długie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Budzę sie rano, potrząsam głową i już. Mogłabym sie nie czesać. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jeszcze nie wiem, czy mi sie podoba, bo z lustra patrzy na mnie jakaś inna kobieta. Przyglądamy się sobie, czasem w skupieniu, czasem puszczamy sobie oczko, stroimy głupie miny. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jest inna, Ja jestem inna? &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Potargane myśli moje</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Inna.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Inna.html</guid>
      <pubDate>Sat, 13 Mar 2010 16:03:39 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>RUSKI CIEŁAWIEK</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/RUSKI-CIELAWIEK.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Mały jest jak ruski produkt, gniotsa, nie łamiotsa. Do 14-tej wczoraj ledwo dychał, nie miał sily się unieść, gdy prześcielałam łożko po kolejnym hafcie. Zapadał w drzemki 5 minutowe, by za chwile szeptać pić. Ja przepajałam go strzykawką po 10 ml, po większymi ilościami natychmiast chlustał. W końcu zapadł w dłuższy sen, po ktorym wstal ... szczygiełek. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Ledwo wstał, oznajmił "godny", ktore zabrzmialo jak uderzenie z bicza. Pognałam kurcgalopkiem do kuchni a on zaraz za mną. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Bałam mu sie dawać więcej a on swoje powtarzał jak zdarta płyta, że godny i godny. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jak nic zarzyga mi cała kuchnią i resztę domu, byłam pewna. A on najadł się, jak chłop od kosy i dopiero opuścił kuchnię. I tyle było z jego choroby. Cudownie ozdrowiał. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Szkoda, że z tego cholernego autyzmu nie potrafi się tak dźwignąć, w mordę! &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Wczorajszy dzień mnie wykończyl na tyle, że zasnęłam snem szczęśliwym już przed 21. Ostatmim rzutem na taśmę zauważyłam tylko, że Mężuś wrócił nafochowany i przyjął swoja postawę jedynego sprawiedliwego cierpiętnika. Więcej nie pamiętam. Zasnęłam. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Nawet Starszy, gdy przyszedł dziś do mnie rano po kasę na "przeżycie dnia", bo wraca po 21 (szkola, gitara, rozgrywki w nogę), na moją uwagę, że dlaczego wczoraj nie poprosił, wypomnial mi, że spałam jak zabita o nieprzyzwoitej porze. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Od niedzieli nie schodzą mi z myśli słowa mojej studentki (po MPD), która miała podcinane ścięgna Achillesa, że to była jej najgorsza operacja w życiu a ból powodował, że nie mogła ani jeść, ani spać. W ciągu miesiąca schudła 10 kg. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jak przeżyje to Lalutek??? Człowiek nieświadomy planuje zabieg, który skaże go na straszne cierpienie. A jak mi się znowu wycofa w swoją odległą Nibylandię? OszalałaBYM CHYBA. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Poważnie rozważam ostrzykiwanie botoksem. Ona to miała, bardzo jej pomogło. Po takim ostrzykiwaniu konieczna jest długa i intensywna rehabilitacja. Tyle myśli w mojej głowie... &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Brzemię autyzmu</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/RUSKI-CIELAWIEK.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/RUSKI-CIELAWIEK.html</guid>
      <pubDate>Tue, 9 Mar 2010 14:02:55 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kobieta w 100 procentach</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kobieta-w-100-procentach.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jako stuperocentowa kobieta siedzę w domu w swoje święto, sprzątam rzygi po Lalutku a że produkcja jest ponad normę, to i roboty mi nie brakuje. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Dwie zmiany bielizny pościelowej czekają już w kolejce do pralki, na kuchni gotuje się (sam) obiad, na stole flakoniki, fiolki i inna apteka. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Przy łóżku Małego stoi w gotowości bojowej miska, którą w chwilach poprawy Mały pociska przez pokój. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; A do fryzjera miałam iść zrobić się dla Mężusia na bóstwo... &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Póki co jestem bóstwo w wydaniu bardzo domowym, z włosami upiętymi wysoko pierwszą złapaną klamrą, w wyblakłym trykocie i przedwojennych leginsach. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; No, to sobie poplanowałam. Ma się dzieciory, nie robi się planów, tylko przyjmuje z pokorą na klatę, co niesie poranek, nawet jeśli Mały haftuje Ci bluzkę nie wiosennymi kwiatami, tylko żółcią z żołądka. &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Brzemię autyzmu</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kobieta-w-100-procentach.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kobieta-w-100-procentach.html</guid>
      <pubDate>Mon, 8 Mar 2010 15:34:47 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kava - co to?</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kava-co-to.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Lalutek od wczoraj próbuje mi coś powiedzieć. Boże, jak on się stara artykułować i patrzy na mnie tymi swoimi wielkimi ślepiami w nadziei, że wreszcie zrozumiem. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; A ja wychodzę z siebie, by odgadnąć znaczenie wypowiadanych przez niego wyrazów. Wyrzucam po kolei podobnie brzmiące słowa a on wciąż mówi: nie. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Dziś rano znowu patrząc na mnie uważnie, powtarzał z uporem coś, co brzmiało jak "kawa", ale nie o nią mu chodzi. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Jestem bezradna. Z reguły, gdy czegoś nie rozumiem, mówię mu, pokaż, zaprowadź mnie tam i jakoś wychodzi a tu na "pokaż" Mały odpuścił. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Może tego się nie da pokazać? Może to problemy natury egzystencjonalnej? &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Brzemię autyzmu</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kava-co-to.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/Kava-co-to.html</guid>
      <pubDate>Fri, 5 Mar 2010 08:29:30 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>I gwiżdże na to, co powinien umieć.</title>
      <link>http://lalutek.blox.pl/2010/03/I-gwizdze-na-to-co-powinien-umiec.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Małemu się dziś pospało. Oj, pospało. Ciekawe, co na to wpłynęło. Zazwyczaj to pierwszy ranny ptaszek. Na szczęście już dojrzał do tego, że nie wskakuje nam z rozpędu na głowę o 5 rano, ale włącza sobie sam bajki i ogląda je w swoim łóżku. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Zdarza się jednak, że Mężuś go zdybie na tym procederze o 3 w nocy. Na szczęscie Mały daje sobie wyłączyć i w tula się tatę i zasypia. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Widzę, jak mój autystyczny chłopczyk zdobywa umiejętności w swoim ślimaczym tempie i gwiżdże na to, co powinien koleś w jego wieku. Nawet i ja się z tym oswajam, choć jeszcze nie gwiżdżę. ;) &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>lo-ko@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>Brzemię autyzmu</category>
      <comments>http://lalutek.blox.pl/2010/03/I-gwizdze-na-to-co-powinien-umiec.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://lalutek.blox.pl/2010/03/I-gwizdze-na-to-co-powinien-umiec.html</guid>
      <pubDate>Wed, 3 Mar 2010 11:14:41 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>

