Kiedy się czegoś pragnie, wtedy cały wszechświat sprzysięga się, byśmy mogli spełnić nasze marzenie. Paulo Coelho ~~Alchemik~~
O autorach
Tagi
Pomoc ipt" id="AdTaily_Widget" key="ggGQKSnmdkU5bm0" src="http://static.adtaily.com/widget.js"> Page copy protected against web site content infringement by Copyscape
   
wtorek, 09 lutego 2010

Mam przesilenie zwiazanie z pisaniem projektu. Zostało mi jeszcze 3 dni do wysłania już gotowego i jedno zadanie do opracowania. Dwa juz zakończyłam.

Zwyczajnie mózg mi odmawia posłuszeństwa. Słowa nie chcą ukladać sie w zdania a rachunki za każdym razem dają inną sumę.

W dodatku telefony a nawet smsy na slużbowym aparacie są dziwne i nie na miejscu.

Rodzice dzieci niepełnosprawnych, ja wiem, że Wam lekko nie jest, ale nie możecie być roszczeniowi i żądający, gdy szukacie pomocy dla swoich dzieci!

A tak z serii absurdów urzędniczych: Jak opisać fakturę, na której widnieje papier toaletowy i płyn Ajax? Opis "Na realizację projektu takiego i siakiego" nie wystarczy. Aż się prosi, by napisać, że papier jest do ...

Może Wiecho sypnie coś wierszem???

sobota, 06 lutego 2010

O Jezuniu, jak sie cieszę!!!! juuuupiiii!

Wpadłam wczoraj na chytry plan wprowadzenia Lalutka w świat kina. Całkiem przez przypadek, bo robiąc zakupyzna ich dobrze późną nocą w Centrum Handlowym, dostrzegłam plakat z kina ze znanymi mi postaciami. TOY STOTY 1 w wersji 3 D.

To jest to! - pomysłałam.  Młody zna tą bajkę i bardzo lubi, oglądał ja wiele razy na dvd, więc na pewno znana treść przykuje jego uwagę. Nie wiedziałam, czy da sobie zalożyć okulary (latem wykluczone), czy nie ucieknie widząc tłum, czy słysząc głośne dźwięki, ale przecież warto spróbować.

Wychodząc do pracy, zostawiłam Mężusiowi karteczkę (on juz był w pracy), że może poszedłby tak do kina z Lalutkiem na 14.

I dostałam właśnie telefon, że już wychodzą ... z kina a Mały spisał się na 102!!! Siedział grzecznie, czasem na tatusiowych kolanach, nie zdejmował okularów(!) i w ogóle był wspaniały i dzielny!!!

Po seansie zaciagnął tatę na lody. W nagrodę. Ba, no masz! Należały się im obu za odwagę.

Jestem zachwycona!

czwartek, 04 lutego 2010

Nie ma mnie dla świata. Utknęłam nad projektem trzyletnim z PFRON-u. Musi się udać. Musi.

Mózg mi dymi, wciąż poprawiam, dopisuję, dopieszczam. czas mi się kurczy zbyt szybko. Jeszcze następny tydzień i koniec.

Koniec  też ferii zimowych. Fajnie je spędzam, ślęcząc od rana do wieczora nad projektem, z którego nie wiadomo...

Nie! nie! Nie! Musi wyjść. Musi! Ostatnim razem pomimo przejścia wszystkich etapów konkursu, dla nas już zabrakło kasy. To dopiero boli!

Szkoda tylko, że nie mogę choć odrobinę odpocząć, zatrzymać się, by złapać oddech. 

Terapeuci na zmianę pobrali urlopy, wyjeżdża moja prawa ręka na narciochy. A ja?  Ja już nie mogę. Jestem bardzo zmęczona. Bardzo. Dodatkowo dzień w dzień co wieczór boli mnie głowa. Jak na złość... chyba.

poniedziałek, 01 lutego 2010

Tak myślę sobie, że to musi być okropne uczucie, tak chcieć coś powiedzieć i nie móc, albo nie zostać zrozumianym.

Pamietam, jak kiedyś na sali pooperacyjnej wysyłałam impuls do dużego palca swojej nogi a on nawet nie drgnął.  Skutek znieczulenia dolędźwiowego a ja tak się wtedy bałam, że już tak zostanie.

Mały dziś tak bardzo próbował nam coś wytłumaczyć, artykułował, wokalizował, powtarzał a my... Nic! Próbowaliśmy odgadnąć, ale Lalutek cały czas kręcił głową i mówił z żalem "nie".

środa, 27 stycznia 2010

Tak nieśmiało szeptem się popuszę z dumy i mam nadzieję nie zapeszyć.

Lalutek jest CUDOWNY. Taki miluś przytulaczek z gwiazdami w oczkach. Nic go nie boli, więc i humor mu dopisuje (wprawdzie pobili się ze Starszym, gdy wychodziłam w sobotę do pracy, Mały wylał herbatę i pociskał z łyżki makaronem z rosołu).

Na dodatek go chwalą! Teraz się nadymam, bo przecież nie często mi się to zdarza. Wczoraj w przedszkolu samodzielnie zrobił pracę techniką wyklejania i ONA BĘDZIE NA WYSTAWIE.

Normalnie jestem dwa rozmiary większa. ;))

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 17